17 lipca 2012
Sen nocy letniej - impresja poranna
No jest to oczywiście oczywista oczywistość i wciąż mnie to wk****a, że po średnio przespanej nocy kołdra przestaje uwierać, a poduszka nie jest twarda jak kamień dopiero wtedy, kiedy trzeba wstać. I łóżko jest nagle cudownie miękkie i ciepłe, a piasek pod oczami daje znać, żeby jeszcze ich nie otwierać, nie nie nieeeee. I jeszcze ten poranny telefon od pani, która tak serdecznie mnie zaprosiła na spotkanie poświęcone zdrowemu snowi, snu kurwa, już sama nie wiem. Bezcenne. Aaaargh.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Sęt nocy letniej. Albo Smęt może raczej;)
OdpowiedzUsuń