13 listopada 2011

O 11 listopada, czyli fajnie onanizować się swoją językową kompetencją

Dumna jestem w mojego lewackiego szacunku do inności, dlatego zamiast smarować osobnego posta z prezentacją opinii w sprawie jakże pięknego Święta Niepodległości, pozwolę sobie przytoczyć dyskusję wywołaną zdjęciem.

Tytuł postu miał brzmieć: O 11 listopada, czyli o tym, jak kruszyłam beton, ale w ramach tolerancji dla poglądów innych niż moje postanowiłam nie używać sformułowań konotujących negatywnie.

Oto zdjęcie:
Oto dyskusja:

Rozmówca #1
Jak powiedziała pani Agata Kowalska - było mnóstwo faszystowskich i antysemickich transparentów z napisami "Bóg Honor Ojczyzna". Na szczęście dzielna policji i nasi niemieccy sojusznicy wkroczyli do akcji.

Ewa Sęt
To ciekawe, że narodowcy uzurpują sobie wyłączne prawo do hasła "Bóg, Honor, Ojczyzna". Moje pytania są następujące:

- które oblicze Istoty Wyższej i z którego kraju/regionu świata nawołuje i zachęca do przemocy i nienawiści?
- czy przejawem honoru jest np. plucie na ulicy na Hindusów?
- czy wyrazem miłości do ojczyzny jest dewastowanie jej stolicy?

To Wasza wina, drodzy Prawicowcy, że słowo 'narodowiec' ma wydźwięk pejoratywny. I to dzięki Wam trudno powiedzieć o sobie 'patriotka' nie obawiając się, że się zostanie opacznie zrozumianą.

Ewa Sęt
I jeszcze ilustracje, bo nie zawsze słowa są zrozumiałe:


Tak się bawił Marsz Niepodległości:

I pytanie sprawdzające rozumienie treści wizualnych: kto rozrabiał 11 listopada w Warszawie?

Rozmówca #1
Ewa Sęt - to byłoby faktycznie ciekawe, gdyby nie to, ze to bzdura. Nikt wam nie zabrania posługiwania sie hasłem "Bóg honor ojczyzna", tylko, ze Boga nie uznajecie, wasza ojczyzna jest w kieszeni, a o honorze toście nawet nie słyszeli.Zawołaliście bandytów z Niemiec, żeby uniemożliwić obchody niepodległości, bo sami nie macie nic do zaoferowania. Potraficie tylko zabraniać innym. Duchowe dzieci zomowców.

Ewa Sęt
Mieliśmy do zaoferowania wiec, na którym byli ludzie z rodzinami, pozytywna energia i atmosfera pokoju i bliskości z okazji narodowego święta. Po drugiej stronie kordonu Policji w ofercie było wyrywanie kostki brukowej, krat i palenie wozów transmisyjnych. Ja się z tym nie identyfikuję.

I jeszcze: choć moje poglądy bliższe są lewicy, to Twoje sformułowanie o nieuznawaniu Boga nie ma zastosowania. Co więcej, jako osoba wierząca, bliskie jest mi przesłanie miłości, dlatego serdecznie Cię pozdrawiam, nie zamierzam Ci ubliżać i negować Twoich poglądów. Twoje święte prawo, byś je miał.

Na zakończenie informacja: 22 lata temu skończył się świat ZOMO. Nie ma potrzeby tworzenia atmosfery zagrożenia. Referencje do tamtego okresu z mojego punktu widzenia świadczą o tęsknocie za nim i niemożliwością adaptacji do nowego porządku, w którym jednostka ma swoje prawa i możliwości. Tamten świat naprawdę się skończył, a 22 lata to naprawdę długo, czas się przestawić.

Rozmówca #1
Tak, na ten wiec zaprosiliście bandytów z Niemiec i z antify. Zorganizowaliście go pod hasłem zablokowania Marszu Niepodległosci.

Rozmówca #1
Sprowokowaliscie zamieszki. mam nadzieje, ze jestescie z siebie dumni.

Ewa Sęt
Sprowokowaliśmy zamieszki? Absolutnie nie. Prawicowe medium Fronda zrobiło nawet fotoreportaż o tym, że za kordonem Policji była rozpierducha, a Kolorowa słuchała sobie muzyki. Proszę: http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/blokada_marszu_-_fotoreportaz_16817

Rozmówca #1
Zaprosiliscie bandytów, którzy zaczęły rozróbę. Może nie?

Rozmówca #2
Krzysztof, nie wytrzymujesz trudów tej dyskusji. Twoja defensywa jest dość rozpaczliwa...

Rozmówca #1
Moja defensywa? To przecież wy próbowaliście zablokować Marsz Niepodległości, zapraszaliście niemieckich bojówkarzy i bandziorów z antify, a do tego traktujecie serio zaprzyjaźnione telewizje.

OFFTOPIC
OFFTOPIC
OFFTOPIC

Rozmówca #1
A wracajac do Marszu - masz tu rozwinięcie filmu, który sam wczoraj umiesciłes. Obejrzyj, bo warto: http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=tWCXBoodFTk

Ewa Sęt
Prawda jest taka, że ekstremiści zawsze znajdą się po każdej stronie. Mnie osobiście śmieszy (nie: bawi, śmieszy) próba odwrócenia uwagi od rozpierduchy, którą zrobili narodowcy, tym powyższym filmem. Co on udowadnia?

Na stronie grup i organizacji, które uczestniczyły w Marszu pojawiały się informacje o sprowadzaniu grup neofaszystowskich z Serbii. Czy ktoś o nich mówi per 'bandyci z Serbii'? Nie, z lewej strony nikt tak nie mówi, ponieważ lewą stronę definiuje m. in. szacunek do inności.

Nie wiem, czy grupa z Niemiec to bandyci, czy nie. Nie mam pojęcia. Sam fakt, że pokojowy wiec musi mieć w odwodzie np. Antifę, żeby pokojowi ludzie nie dali się pobić narodowcom, jest smutny. Obrażanie Niemców i nawiązywanie do tej narodowości w kontekście historycznym jest poniżej wszelkiej krytyki i doskonale obrazuje podejście patriotów w wersji z 11 listopada do świata - nie da się zaprzeczyć, że polski patriotyzm jest ksenofobiczny i nienawistny. Przynajmniej tak go prezentują uczestnicy Marszu.

Agresywna obrona Marszu ze strony prawej nie zmieni rzeczywistości, fakty są takie, jakie są: skutki Marszu Niepodległości dla przestrzeni miejskiej i ludzi przebywających wtedy w Warszawie przeczą jego rzekomym nadobnym założeniom. Oględziny Placu Konstytucji i pierwszy lepszy zapis wydarzeń potwierdzają, że Marsz nie miał na celu celebracji święta narodowego, miał natomiast na celu demonstrację nienawiści do inności, prezentację poglądów neofaszystowskich i zniszczenie.

Politycy prawicowi i osoby, którym poglądowo bliższa jest prawica mogą oczywiście próbować wybielać swoich pobratymców, nie zmieni to jednak faktów: Marsz Niepodległości zdemolował Warszawę. Tak wyrażana miłość do ojczyzny jest mi daleka i dla mnie jest nie do zaakceptowania.

Rozmówca #1
Bardzo dobrze że cię śmieszy, uśmiech nie powinien schodzic z twych lic. W końcu masz udział w odwróceniu uwagi od marszu Niepodległości i jego faszystowskich haseł "Bóg, Honor, Ojczyzna". Udało się zaprosić bandytów z Niemiec, zadymiarzy z Antify, a zaprzyjaźnione telewizje sprowadziły Marsz do rozróby, którą sprowokowaliscie.

Ewa Sęt
Z mojego punktu widzenia uwagę od Marszu w takiej formie, w jakiej wystąpił, należy odwracać. Nie mam w tym nic, z czym chciałabym się identyfikować. Uczestnicy Marszu nie zaprezentowali nic, z czego jako Polka mogłabym być dumna, wręcz przeciwnie: jest mi wstyd za wandali, którzy w taki sposób celebrują Święto Niepodległości.

Twoje ciągłe nawiązywanie do rzekomo wywołanej przez Kolorową rozróby to zwykłe manipulowanie faktami. Nikt, kto był na Wiecu nie uczestniczył w rozróbie. Z naszej strony nie frunęły cegły, z naszej strony było ŚWIĘTOWANIE - z muzyką, rozmowami i radością.

W kwestii hasła "Bóg, Honor, Ojczyzna" już się wypowiedziałam. Wandale nie mają prawa używać tych wartości jako osłony dla swojej agresji i nienawiści, bo ani Bóg do nich nie zachęca, ani nie są to wartości narodowe.

Ewa Sęt
Dodam, używając prawicowego żargonu, że bandyci to ci, którzy potem w grupach kilku- kilkunastoosobowych polowali na mieście na kolorowych - w okolicach stacji metra, Powązek, Ronda Babka, etc. To są dopiero bandyci, co gorsza z Polski. To dopiero haniebne i tak dalekie od honoru, jak tylko umiem sobie wyobrazić.

Rozmówca #1
jaka Polka, o czym ty mówisz? jako wróg Polski i polskości, uważający, "Bóg, Honor, Ojczyzna' za hasło nienawistne mozesz byc dumna, że udało sie odwrócic uwagę od pokojowego kilkudziesięciotysięcznego marszu i sprowadzić go do zamieszek.

Rozmówca #1
Co do tego, ze nikt, kto był na wiecu nie uczestniczył w zadymie - mijasz sie z prawdą (to zresztą normalne - jakas bardzo brzydka kobieta z kolorowej w TVNie mówi, że nie sprowadzaliście bandziorów, a na stronie 11listopada.org wisi tekst, że nie tylko sprowadzaliscie, ale jestescie z tego dumni). To miedzy uczestnikami wiecu ukrywali sie ubrani na czarno i zamaskowani antifiarze.

Ewa Sęt
Nie znasz mnie i zapewniam Cię, że nie masz prawa wypowiadać się o moim poczuciu polskości, co dodatkowo osłabia Twoją pozycję jako dyskutanta. W momencie kiedy argumenty ad personam wypierają te ad rem, dyskusja przestaje mieć sens.

Przeczytaj proszę wszystkie moje wypowiedzi i wskaż, w której sprowadziłam to hasło do nienawiści. Przeczytaj ze zrozumieniem.

Dodatkowo zamieszek w tym dniu nie trzeba było prowokować, co zdaje się być jedynym Twoim argumentem. Uczestnicy Marszu po to się zebrali, żeby spuścić łomot pedałom i czarnuchom. Chyba nie po to przyszli z pałami, żeby się na nich podpierać?

Pozdrawiam Cię serdecznie i z mojej strony wypisuję się z dyskusji, ponieważ od kilku Twoich odpowiedzi jest bezproduktywna. Mam nadzieję, że nie spotkamy się w mieście, gdyż powątpiewam w samokontrolę osób popierających neofaszystów i łobuzów, a ja przecież jestem 'lewakiem', jednostką z definicji antypolską i do eliminacji.

Ewa Sęt
Haha, cechą dystynktywną kobiety z Kolorowej było to, że była bardzo brzydka. Pięknie, pięknie i po polsku :)

Rozmówca #1
To co mówisz i robisz daje mi prawo twierdzić, że nie masz nic wspólnego z polskością. I ze Polsce szkodzisz. A to, ze ten paszczur z kolorowej wygląda jak wygląda to nie moja wina. Kiedyś o takich kronikarze mówili że "przymiotami ducha, przymioty ciała przenosiła", ale ta akurat wydaje się mieć je w doskonałej równowadze.

(Kurtyna opada)

Równowaga została zachowana, prawak skopał lewaka.
Za inspirujące rozmowy dziękuję mokotowskiej Annie, dała mi dużo energii do pisania w beznadziejnej sprawie.

Swoją drogą, można by wysnuć wniosek, że w Marszu uczestniczyły zwierzęta, dajmy na to, byki, którym zamiast czerwoną płachtą zamachano tęczową, i to sprowadziło na Warszawę deszcz kostek brukowych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz