6 grudnia 2011

Ostatni kwartał


Cóż, okazało się jednak, że świat się nie skończył po moim odejściu z gpd - ani dla gpd, ani dla mnie.
Okazało się, że przyjaźnie nie rozpadły się w ostatnim dniu mojej pracy.
Okazało się, że z niektórymi z przyjaciół spędzam więcej czasu niż dotychczas.
Okazało się, że toksyczne znajomości są mniej toksyczne.
Okazało się, że można się kimś cieszyć, nie wisząc na nim ciągle - pozdrawiam Karol ;)
Okazało się, że jeśli idziemy starym składem na imprezę, to bawimy się dokładnie tak doskonale jak rok temu i dawniej, czyli z mocą w sercu i kieliszku ;)

PEWNE RZECZY PO PROSTU SIĘ NIE ZMIENIAJĄ. Bardzo mi dobrze z tą myślą, szczerze mnie ona cieszy.

***

A w związku z bezrobociem...
We wrześniu zapożyczyłam się u Ani na sukienkę. W sukience owej miałam chodzić na rozmowy w sprawie pracy. I kiedy już myślałam, że się przeinwestowałam - zaproszono mnie. Trzymać więc kciuki.

A na koniec ciepłe słowo od Art of Copy na FB:


1 komentarz: