Okazało się, że przyjaźnie nie rozpadły się w ostatnim dniu mojej pracy.
Okazało się, że z niektórymi z przyjaciół spędzam więcej czasu niż dotychczas.
Okazało się, że toksyczne znajomości są mniej toksyczne.
Okazało się, że można się kimś cieszyć, nie wisząc na nim ciągle - pozdrawiam Karol ;)
Okazało się, że jeśli idziemy starym składem na imprezę, to bawimy się dokładnie tak doskonale jak rok temu i dawniej, czyli z mocą w sercu i kieliszku ;)
PEWNE RZECZY PO PROSTU SIĘ NIE ZMIENIAJĄ. Bardzo mi dobrze z tą myślą, szczerze mnie ona cieszy.
***
A w związku z bezrobociem...
We wrześniu zapożyczyłam się u Ani na sukienkę. W sukience owej miałam chodzić na rozmowy w sprawie pracy. I kiedy już myślałam, że się przeinwestowałam - zaproszono mnie. Trzymać więc kciuki.
A na koniec ciepłe słowo od Art of Copy na FB:

i co i co do kiedy trzymamy kciuki?
OdpowiedzUsuń