Jest pani bardzo miła i bardzo ładna. Proszę się cenić!
:)
***
Dziś musiałam zmierzyć się z piwnicą. Pomimo wielu, wielu przeprowadzek nadal nie potrafię rozstawać się z rzeczami, gdyż sprawą oczywistą jest, że JESZCZE SIĘ PRZYDADZĄ. Wśród rzeczy, które się przydadzą znalazłam: podarte spodnie, kilkanaście za małych biustonoszy, kilkanaście par ostro zdartych butów, kilkanaście par majtek z metkami (sic!), korę z drzewa, o które dawno temu w Rucianem opierali się Czapscy, fragment powypadkowego zderzaka Matiza Majeczki, kilka własnych dowodów osobistych i innych dokumentów ze zdjęciem (legitymacje szkolne, studenckie, karta do BUWu, słynna karta konsultantki AVON), kartę pacjenta z przychodni studenckiej, całą torbę IKEA notatek ze studiów, odcinek przelewu jakże rzadkich alimentów od ojca, etc. Justyna na pewno będzie poruszona kiedy powiem, że Wincenty Kadłubek nie przeszedł selekcji.
A cała selekcja odbyła się dzięki i przy pomocy:
Ani, która zgodziła się odebrać mnie z pracy o 21.30 i jechać na koniec świata pakować kuchnię (w trakcie zmieniłam nasze plany na piwnicę ;))i do tego nagoniła pomocników w osobie Halinki i Czeskiego Piłkarza. Czeski Piłkarz, czyli Kasia,
zgodziła się nie opowiadać strasznych historii w piwnicy oraz cierpiała, kiedy wyrzucałam kolejne bluzy. Halina natomiast bezwzględnie podeszła do rzeczy, którym ja przypisuję wartość sentymentalną i wyrzucała je jak leci. Ja czasem wyjmowałam i jeszcze brakowało tego, żeby mi te moje skarby z łapki wytrącała. I o ile wyrzucanie pamiątek fizycznie mnie boli, to jednak nie mogę odmówić Hallsonowi zasług - gdyby nie ona, musiałabym se zamówić jakiegoś wielbłąda i cały garaż na mój majątek.
Przed północą operacja 'piwnica' została zakończona, dziękuję, dobranoc.
PS. Ciekawostka:
Syllogomania (zespół zbieractwa, patologiczne zbieractwo) – nabywanie lub trudności z pozbywaniem się rzeczy nieużytecznych bądź o małej dla innych osób wartości. Powoduje dezorganizację życia społecznego i zawodowego bądź obniżenie ich poziomu, a także ograniczenie przestrzeni życiowej chorego. W konsekwencji nie może on korzystać z pomieszczeń mieszkalnych zgodnie z ich przeznaczeniem.
Najczęstsze powody zbieractwa:
obawa przed pozbyciem się czegoś użytecznego
poczucie bezpieczeństwa zbudowane na posiadaniu różnych przedmiotów
stosunek emocjonalny do posiadanych rzeczy.
Ilustracja (looks familiar?:P)

o gitaro :) pamiętam Cię! co do majtek z metakami chętnie je zabiore dla podopiecznych :)
OdpowiedzUsuńAnonimowy Anonim :)powrócił :)